Leczenie kanałowe ma dziś bardzo wysoką skuteczność, ale wciąż zdarzają się przypadki, gdy ząb po leczeniu boli lub na zdjęciu RTG pojawia się zmiana zapalna. Większość niepowodzeń ma wspólną przyczynę: bakterie pozostawione w systemie kanałowym. Wyjaśniam, dlaczego tak się dzieje i jak praca w powiększeniu mikroskopu pozwala tego uniknąć.
Pominięte kanały
Zęby trzonowe często mają dodatkowe kanały – na przykład drugi kanał w korzeniu policzkowym górnych trzonowców występuje u większości pacjentów. Bez powiększenia łatwo go przeoczyć, a pozostawiony niezaopatrzony kanał jest źródłem nawracającej infekcji. Mikroskop i doświetlenie pola pozwalają odnaleźć nawet bardzo wąskie ujścia.
Nieszczelne wypełnienie kanałów
Kanały wypełnione niedokładnie lub zbyt krótko pozostawiają przestrzeń dla bakterii. Stosowanie endometru do pomiaru długości oraz termicznej techniki wypełniania (kondensacja pionowa gutaperki) pozwala wypełnić cały system kanałowy, łącznie z kanałami bocznymi.
Złamane narzędzie w kanale
Cienkie narzędzia mogą pęknąć w zakrzywionym kanale. Pod mikroskopem można je bezpiecznie usunąć lub ominąć, co bez powiększenia jest praktycznie niemożliwe.
Perforacje i pęknięcia zęba
Przebicie ściany korzenia lub niezauważone pęknięcie to częsty powód utraty zęba. Mikroskop pozwala ocenić pęknięcie i zamknąć perforację biozgodnym materiałem MTA, ratując ząb.
Brak izolacji i nieszczelna odbudowa
Ślina zawiera miliony bakterii, dlatego pracuję w koferdamie, który izoluje ząb przez cały zabieg. Równie istotna jest szczelna odbudowa po leczeniu – nieszczelne wypełnienie lub brak korony sprawiają, że bakterie ponownie wnikają do kanałów.
Przewaga endodoncji mikroskopowej
- powiększenie do 20x i doświetlenie pola zabiegowego,
- odnajdywanie kanałów dodatkowych i ukrytych,
- bezpieczne powtórne leczenie i usuwanie złamanych narzędzi,
- mniejsza utrata tkanek zęba i lepsze rokowanie.